Oblepiony błotem, wymęczony ale zadowolony wróciłem dziś z lasu. To wszystko za sprawą 4 centymetrowego płaza – kumaka nizinnego (Bombina bombina). Podczas zaledwie 2 godzinnego pobytu w lesie, spotkałem dwa osobniki w koleinach wypełnionych wodą. Pierwszy raz miałem okazję je fotografować. Przy okazji przetestowałem uszczelnienie mojego aparatu, który po sesji wyglądał nie lepiej niż ja…
Tag: płaz
Déjà vu
Znów ten sam las. Tyle, że aktorów przybyło. Obok zawilców, kaczeńców pojawił się fiołek, żaba trawna i pająk. Po zimie las znów tętni życiem…