Witanie poranka

Dzisiejszy poranek, przyniósł bardzo ładny świt. Spędziłem go wśród łabędzi:

Łabędzie w sosie własnym

Jako, że ostatnio mam mało czasu na robienie zdjęć, gdyż pochłonęły mnie przygotowania do aplikacji, postanowiłem wygrzebać coś z szuflady i wrzucić na bloga. Miejsce gdzie wykonałem te fotografie odnalazłem w sumie dość przypadkowo. Pamiętam, że wstałem na świt z myślą o fotografowaniu landszaftów we mgle. Jadąc we wcześniej wypatrzone miejsce, zauważyłem przypadkiem starorzecze, które…