W Bieszczadach zima

Na przełomie stycznia i lutego tego roku byłem świadkiem niesamowitego spektaklu, który zafundowała nam aura na szczycie Połoniny Wetlińskiej. Zbliżał się wyż – a ten zawsze niesie z sobą nadzieję na udane kadry. W sobotę 31 stycznia byliśmy już na szczycie z nadzieją, że sfotografujemy zachód słońca. Widoczność jednak spadła na kilka metrów, a już…

Pod bieszczadzkim niebem

Poniższe zdjęcia stanowią relację z dwudniowego, spontanicznego pleneru w Bieszczadach. Za towarzystwo dziękuję Grześkowi.