Nad Sanem

Godz 5.30. Dzwoni budzik, pobudka. Temperatura ok. -18 stopni Celsjusza, bezchmurne niebo i wizja sfotografowania Sanu. W głowie nadzieja – może pojawi się kra… W okolicy Dynowa, gdzie swe meandry prezentuje San, bylem jakiś czas temu ale o krze mogłem tylko pomarzyć. W drodze w upatrzone wcześniej miejsce napotkałem zimowy, mroźny brzask, który postanowiłem sfotografować……

W lodzie zaklęte

Poniżej kilka kadrów z ostatniego weekendu. Za towarzystwo dziękuję Grzegorzowi 🙂

-20ºC

W końcu było trochę czasu na zdjęcia. W końcu pojawiły się odpowiednie warunki. W sobotę miałem okazję przetestować nowy obiektyw, przemarznąć, „pofotografować”. Przy dużym mrozie, odpowiednim świetle dzieją się rzeczy niezwykle fotogeniczne. Zobaczcie sami: