Wczoraj z nudów wybrałem się do Magurskiego Parku Narodowego. Miałem zamiar fotografować salamandrę plamistą. Z moich obserwacji wynika, że najłatwiej ją spotkać za miejscowością Pielgrzymka koło Folusza. Miałem okazję fotografować tam tego płaza już dwa razy. Ale ciągle pozostaje jakiś niedosyt 🙂 Wciąż mam w głowie kadry, które chciałbym popełnić. Pogoda i czas na salamandry były idealne – pochmurno, czasami z nieba leciała mżawka. W takich właśnie warunkach najłatwiej je spotkać. Jednak tym razem się nie udało. Nie spotkałem ani jednej 🙂 Pozostało mi zatrzymać się na łące gdzie często widywałem bociany. Oto kilka kadrów z tego tylko w połowie udanego pleneru:


